Spontaniczna lekcja anatomii

Tata-rysuje-kredą-z-dziećmi-lekcja-anatomii
Samo rysowanie kolorową kredą po kostce brukowej jest fajne. A co dopiero odrysowywanie swoich sylwetek! I z takich sylwetek zrodziła się lekcja anatomii.
 
Chyba wyszło nieźle, skoro Kasia (3,5 roku) po kilku dniach wciąż jeszcze pamięta, że możemy wziąć głęboki oddech tylko dlatego, że mamy płuca. Wie także, gdzie są. Najpierw pokazałem jej na zdjęciu, potem dotknąłem odpowiedniego miejsca na jej ciele, potem rysowaliśmy kształt płuc w jej sylwetce odrysowanej wcześniej na kostce brukowej. Płuca, serce, żołądek, wątrobę, jelita, nerki. Dziewczyny mnie oczywiście dorysowały jeszcze…. sami wiecie co. A u siebie… ta żółta struga, no cóż, też wydaje się dość oczywista 😉
 
Marysia rysowała sama na podstawie tego, co zobaczyła. Kasi rysowałem kontury, ona wypełniała je kolorem.
 
Patrzę na efekt… i myślę tak: studenci medycyny anatomii się z tego uczyć nie będą, ale dzieciaki w wieku przedszkolnym – jak najbardziej. Duma!
Autor: Maciej Kucharek – Moc Ojca

Comments are closed.